Wpisy

Rozpoznanie bojem.

Wbrew pozorom targi gier to nie jest najlepsze miejsce do grania. Hale nadają się do kupowania i obserwacji. Co najwyżej można sobie pozwolić na szybką imprezówkę albo pojedynczą rundę obrazującą zasady w skrócie. Nie wyobrażam sobie usiąść w tym szumie do Arkwrighta. Do samego słuchania zasad byłyby potrzebne silne wspomagacze dla podniesienia koncentracji, nie wspominając o kilku godzinnej rozgrywce. Wieczorami w hotelach nie jest nic łatwiej. Czytaj więcej

Deja vu!

Znadplanszy istnieje ponad rok – szok, że tak szybko to zleciało. Mój ostatni wpis był ponad 10 miesięcy temu – gańba i wstyd, że mi się nie chciało. Plany były ambitne, niestety życie je zweryfikowało. Jednak wreszcie udało się uporać z remontem, przeprowadzką, dyplomem. Jak na razie wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że powinno się udać wrócić do pisania. Czytaj więcej