shut_up_and_take_my_money_fry-1280x800

Polecanek ciąg dalszy – American Rails

Kolejna gra wpadła na radar. Essen za pasem, więc trudno się dziwić, a jeszcze trudniej oprzeć. Znowu parę słów na zasadzie odniesienia się do innej, popularnej planszówki. Widać podświadomie szukam gier, które są podobne do tego co dobre i sprawdzone. O ile w przypadku Nations układ odniesienia, jakim była Cywilizacja, był raczej dla większości dość klarowny i odbierany jednakowo. To tutaj może być większy problem. Grono odbiorców będzie węższe, a porównania bardziej hermetyczne.

Na tapetę idzie zapowiedziane na targi, nowe wydanie American Rails (po słowie rails w tytule połowa odpada, potwierdzając założenie o hermetyczności 😉 ), a układem odniesienia będzie Chicago Express. Chicago, gra nie tak znana jak TTA, a na pewno nie tak pozytywnie odbierana. Dlatego podobieństwa American Rails do CE nie dla wszystkich mogą być rekomendacją, wręcz przeciwnie (czy ktoś wspominał o wąskim gronie ? ).

Dla mnie Chicago jest rewelacją . Szybka, udziałowa kolejówka, dająca dużo satysfakcji i prowokująca wiele dyskusji zaczynających się od „ciekawe co by było…” lub „ a gdybym zrobił tak…”, które zazwyczaj owocując rozegraniem drugiej partii pod rząd. W szerszym gronie odbiór jest różny, gra nie ma jednoznacznie określonej grupy docelowej. Dla fanów osiemnastek jest śmiesznym tworem, rodziny z kolei, nie wiem czy będą chciały poszukać drugiego dna. Gra nie jest idealna, parę rzeczy można było zrobić lepiej, co pokazuje (przynajmniej na papierze) American Rails. 

Przejdźmy zatem do konkretów. Poniżej lista rzeczy podobnych, różnych, innych w stosunku do Chicago:

* AR będzie pozbawione elementu, który po rozegraniu kilkunastu partii w CE staje się jej wadą – gra nie będzie miała stałych miast startowych dla poszczególnych kompanii. Mając kilka/kilkanaście partii CE za sobą, wie się czego mniej więcej po danej firmie można się spodziewać. W AR, to nabywca pierwszego udziału ustala miasto startowe danej firmy. W teorii wygląda to na mega regrywalność, pożyjemy, zobaczymy.

* start będzie różny, to zmieni się też „meta”. W CE kierunek był właściwie jeden – Chicago. W AR, wygląda na to że będzie to różnie. Zapewne po paru grach ujawnią się bardziej opłacalne obszary, ale wschód również obfituje w dochodowe miasta. Dodatkowo jest specjalny bonus za stworzenie konkretnych, dłuższych tras. Obstawiam, że będzie ciekawie.

* do trzech podstawowych akcji CE (budowa, licytacja, rozwój) dołożono dwie akcje związane z pozyskaniem gotówki. Jedna umożliwia zasilić bank firmy gotówką z banku(na dobrą sprawę w CE jest coś takiego, ale wiąże się to z rozwojem). Druga pozwala zasilić nasze prywatne konto gotówką z banku albo pozbawić każdego rywala 2$. Z jednej strony interesujące, z drugiej może przekombinowane, trudno powiedzieć.

* sam wybór akcji nieco się różni. Co rundę dostępnych jest 6różnych akcji do wyboru. Przy czym, tor akcji określa jednocześnie inicjatywę na przyszłą rundę. Nabudowałeś dużo torów, w przyszłej kolejce jedziesz jako ostatni, proste i skuteczne. W tym mechanizmie upatruję rozwiązania bardzo mocno zmieniającego rozgrywkę w stosunku do CE.

*miasta dają różny dochód, w zależności od ilości firm w nim urzędujących. Jako pionierzy zgarniamy całą pulę, gdy pojawiają się kolejne linie, miasto daje nam tylko połowę zysków. Czyli przyłączając się do już zajmowanego miasta nieco, że powiększamy dochód naszej kompanii, to obniżamy go innym firmom. Czy zadziała tak jak brzmi, chciałbym.

* przed wypłatą dywidendy każdy z graczy wykona tą samą liczbę akcji. W CE bywało różnie, mimo że w ogólnym rozrachunku każdy wykonał tyle samo akcji, to zawsze znalazł się ktoś, kto na ten aspekt gry zwalał swoje niepowodzenie. Tutaj mam mieszane uczucia, bo sterowanie dywidendą było ciekawym elementem w CE

* na całe szczęście pozostawiono to co w CE bardzo lubię, a rzadko się spotyka w grach udziałowych – obniżanie wartości akcji poprzez ich rozrzedzanie. Nie każdy to lubi, dla mnie to najlepsze rozwiązanie w całej grze.

* na koniec mały minus – nie będzie wagoników, zamiast nich kosteczki. Może i bardziej przejrzyście, ale kto nie lubi locomeepli 🙂

Jak widać, w teorii American Rails wydaje się ewolucją w dobrą stronę. Parę zmian, które wydaje się, że wyjdą grze na dobre. Ulepszona wersja, już i tak świetnej gry, wchodzę w to! Dodam jeszcze, że AR nie będzie wydany przez Queen Games, więc cena nie powinna przestraszyć, śledząc preordery możecie się sami o tym przekonać. Ja kupuję na pewno, trzeba sprawdzić czy przypuszczenia będą miały pokrycie w rzeczywistości.


Zdjęcia pochodzą z BGG.

  • Crinos PL

    „po słowie rails w tytule połowa odpada”
    Prorok jaki, czy co? W moim przypadku się sprawdziło ;>

    • pelnaparaZnadPlanszy

      ja też, poza niewielkimi wyjątkami, mam uczulenie na gry pociągowe ;p